2012-02-04     Andrzeja, Mariusza, Weroniki     "Ważniejsze od przetrwania jest zachowanie swego człowieczeństwa". George Orwell    

Konkurs "Wiem, bo czytam i myślę" - marzec

Wielicka biblioteka zaprasza czytelników do wzięcia udziału w comiesięcznym konkursie bibliotecznym z cyklu „Wiem, bo czytam i myślę”. Jest on adresowany do młodzieży i dorosłych odwiedzających naszą bibliotekę. Cel konkursu to nie tylko rozrywka, ale również ćwiczenie pamięci i spostrzegawczości. Serdecznie zapraszamy do udziału.

Regulamin konkursu:
1.W każdym miesiącu w dziale popularnonaukowym lub literatury pięknej, a także na stronie internetowej biblioteki umieszczony zostanie obraz oraz fragment tekstu. Państwa zadaniem jest rozpoznanie prezentowanych dzieł. Obraz wraz z tekstem powiązane są ze sobą tematycznie.
2.Podpisane nazwiskiem, imieniem oraz numerem telefonu odpowiedzi należy wrzucać do wystawionych w bibliotece skrzynek lub nadsyłać drogą e-mailową najdalej do ostatniego dnia danego miesiąca.
3.Odpowiedzi oceniane będą w skali od 0 do 5. Punkty będą przydzielane następująco:
-podanie tytułów i autorów dwóch prezentowanych dzieł – 5pkt.
-tytuł i autor książki, z której pochodzi dany fragment – 3pkt.
-tytuł i autor prezentowanego obrazu – 2pkt.
-tytuł lub autor jednego z dzieł – 1pkt.
4. Uczestnicy konkursu, którzy otrzymają najwyższą ilość punktów zostaną przez bibliotekę uhonorowani.
5. Podliczanie punktów będzie odbywało się po zakończeniu kwartału.
6. Uczestnicy wyrażają zgodę na publikowanie i upowszechnianie danych osobowych dla celów konkursu.
7. Uczestnicy zostaną poinformowani o wynikach osobiście.

1.Podaj tytuł obrazu oraz imię i nazwisko jego twórcy.

 

                        


2. Podaj imię i nazwisko autora oraz tytuł utworu, którego wiersz prezentujemy poniżej.

Ona stojąc w jeziorze ręce obraca do góry
i z nich unoszą się z wolna kwiaty i białe motyle,
kiedy pod kolanami w wodzie mkną ciche chmury,
niebo się szybko przetacza. Ona się fali przychyla
i bierze w dłoń otwartą jak pyszczek różowy kuny
niebieskie łodyżki wody, które się prężą jak struny
i grają cicho i miękko:
"W kwiaty nas zamień, panienko".
Więc ręce zwraca w górę i krople wypryska wysoko,
czyni z nich liście i jabłka, węże i srebrne jaszczury;
zanim opadną znowu, jeszcze podobne są głogom,
co kwitną. Potem, gdy spadną, przemkną w nich szybko chmury.
Ona się z wolna zawróci unosząc z sobą odbicie,
nie wiedząc jeszcze, czy w sobie, czy w wodnym obrazie prawdziwa,
patrzy w kryształ powietrza i widzi dalekie życie,
raz zapylone trakty, to znowu potoków grzywę.
Nie wie i jeszcze czeka. Wtedy na brzegu, w kotlinie,
rycerz ogromny przystaje i jabłko wyciąga na dłoni,
błękitne jak kropla nieba. Ona ku niemu płynie,
powietrze w krąg rozgarniając, co jak pod skrzydłem dzwoni.
Potem ich las zamyka. I tylko drzewa dojrzałe
tak samo stoją w głębinie, jakby najmocniej kochały.