2019-09-17     Franciszka, Lamberty, Narcyza     "Człowiek bez poczucia humoru jest jak wóz bez resorów: każdy kamień na drodze nieprzyjemnie nim podrzuca" - Henry Beecher    


Obóz w Płaszowie, to kolejne miejsce na trasie Wakacyjnego Klubu Seniora

Plaszow (Płaszów) – niemiecki nazistowski obóz pracy przymusowej, później przekształcony w obóz koncentracyjny – to miejsce do którego udali się wieliccy seniorzy w ramach Wakacyjnego Klubu Seniora, pod przewodnictwem Ewy Polańskiej, licencjonowanego przewodnika krakowskiego.

Obszar wybrany na lokalizację obozu położony był na peryferiach Podgórza i częściowo Woli Duchackiej - wsi przyłączonej do Krakowa po rozszerzeniu granic w roku 1941. Przed wojną rozciągały się tu dwa żydowskie cmentarze (ulice Abrahama i Jerozolimska). Podczas przygotowania obozu, rozpoczętej jesienią 1942 roku oba cmentarze zniszczono, a nagrobków użyto do budowy obozowych dróg i baraków. Po zbudowaniu niezbędnej infrastruktury (drogi, kanalizacja, bocznica kolejowa, uruchomienie stanowisk pracy w pobliskich kamieniołomach itp.) ciągle dodawano tu nową zabudowę. Ogółem wzniesiono ponad 200 różnych obiektów, m.in. 20 baraków dla więźniów i ponad 40 baraków służących prowadzonej tu różnorodnej produkcji.

Od stycznia 1944 roku Płaszów stał się samodzielnym obozem koncentracyjnym. Rozpoczęto wówczas budowę komór gazowych, jednak zbliżający się front sprawił, że ich nie ukończono. Na liczącym niemal 70 ha terenie dokonano setek masowych egzekucji, a ich ofiary grzebano w zbiorowych mogiłach. W obliczu likwidacji obozu we wrześniu 1944, dla zatarcia śladów zarządzono ekshumację zwłok ofiar, po czym przez kilka tygodni palono ok. 6000 odkopanych ciał. Równocześnie rozpoczęto masową wywózkę więźniów do innych obozów. Ostatni transport wyjechał do Auschwitz 14 stycznia 1945 roku.

W szczytowym momencie jego istnienia w obozie przebywało w nieludzkich warunkach ok. 20.000 więźniów. Załoga oprawców liczyła 600 osób. Ilość więźniów, którzy w sumie przewinęli się przez obóz płaszowski, jest trudna do oszacowania. Zakłada się, że było ich ponad 50.000.

Część terenu obozu zajmuje dziś osiedle mieszkaniowe, ale jego pozostałe fragmenty zmieniły się tylko nieznacznie. Zachował się tzw. Szary Dom (ul. Jerozolimska 3; mieszkali w nim znani z okrucieństwa esesmani Hujar, Zdrojewski, Landsdorfer, Ekert i Glaser, którzy w piwnicach urządzili katownię: według wspomnień ocalałych z obozu nikt nie wychodził stąd żywy) oraz willa Goetha przy ul. Heltmana 22. Obok kilku niewielkich obelisków upamiętniających ofiary obozu, od strony ulicy Kamieńskiego ustawiono 7-metrowy Pomnik Ofiar Faszyzmu autorstwa wybitnego krakowskiego architekta Witolda Cęckiewicza (1964 r.) - z przejmującą symboliką wyrwanych serc.

Dziękujemy wszystkim, którzy przybyli na poruszające spotkanie z historią.

Do zobaczenia za tydzień. Tym razem we WTOREK, 27 sierpnia. Spotykamy się o 10:45 pod Domem Jana Matejki, ul. Floriańskiej 41, cena biletu: ulgowy 5 zł, normalny 10 zł.

 

Autor: MŚ