2018-09-26     Cypriana, Justyny, Łucji     "Ludzie nie mogący osiągnąć tego, co nieodzowne, trudzą się nad tym, co zbędne" - Johann Wolfgang Goethe    


Triatlon Kulturalny w Golkowicach

28 marca uczniowie klas gimnazjalnych z Golkowic mieli okazję przyjrzeć się mniej znanej im do tej pory poezji Juliana Tuwima. Dr Mateusz Antoniuk poprowadził uczniów przez interpretację i porównanie wierszy poety – tych skierowanych do dzieci oraz do dorosłych.

Warsztaty odbyły się w ramach projektu Gminy Wieliczka, Wydziału Polonistyki UJ oraz Wydziału Historycznego UJ – „Triatlon Kulturalny z polonistyką i historią UJ”.

Zajęcia rozpoczęły się od przypomnienia sylwetki poety i jego roli we wprowadzaniu kolejnych pokoleń w czytanie poezji. Porównano cztery wiersze: „Skakanka” (Żeby kózka nie skakała …) i „Wiersz wyszydzający dzieci” (Dzieci-wariaci, co wy robicie? ...) oraz „Stół” (Wyrosło w lesie drzewo potężne …) z „O moim stole” (Ciężkim żałobnym sześcianem …). Wiersze „Skakanka” oraz „Stół” skierowane są przed wszystkim do dzieci, natomiast pozostałe dwa tytuły już wymagają odbiorcy dorosłego. Młodzież analizowała poszczególne wiersze i próbowała porównać ich przesłanie oraz nastrój. Wiersz „Skakanka” (Żeby kózka nie skakała,/toby nóżki nie złamała) okazał się zaczynać bardzo popularnym hasłem wśród rodziców, którzy napominają dzieci, że ryzykowanie prowadzi do nieprzyjemnych konsekwencji, podczas gdy jednak cały wiersz ma zupełnie odwrotny wydźwięk. Wręcz namawia dzieci do testowania rzeczywistości, do sprawdzania swoich granic i nie poddawania się tłamszącym nakazom lub zakazom rodziców ([… ]I skacz, ile ci się podoba […]). Wiersz „Stół” zawiera w sobie silny przekaz pedagogiczny, mający ukazać ważność i owocność pracy oraz podkreślić wspólnotę społeczeństwa i natury (aby wybudować stół muszą wziąć w pracy udział rośliny, narzędzia, zwierzęta, ludzie). Wiersze „Skakanka” oraz „Stół” mają dwa różne temperamenty – jeden wprowadza radość i swobodę a drugi szacunek i powagę.

Kolejne dwa wiersze młodzież interpretowała w kontekście wrażeń z lektury wcześniejszych dwóch utworów. W wierszu „Wiersz wyszydzający dzieci” jawił się przede wszystkim strach, lęk, nagana, pouczenie a podmiot liryczny głównie kieruje do dzieci słowa zastraszenia. W podsumowaniu jednak okazało się, że te lęki dziecięce są także lękami człowieka dorosłego, który musi mierzyć z innymi doświadczeniami: lęka się śmierci, światła księżyca. Nastrój wiersza jest mroczny i przerażający. Z kolei w wierszu „O moim stole” zauważono całkowicie inne od wiersza „Sół” pole ekspresji. Stół stał się tutaj nośnikiem i odbiorcą, świadkiem konfliktów ludzkich, doświadczeń, rozmów, prób twórczych; magazynem zapomnianych i niepotrzebnych spraw oraz rzeczy. Jedyne co łączy oba wiersze to to, że ani w jednym ani w drugim stół nie jest głównym tematem wiersza.

Następnie, na podsumowanie, dr Mateusz Antoniuk przybliżył młodzieży kilka wątków z biografii Juliana Tuwima aby przybliżyć powód takich różnic w nastroju i ekspresji wierszy. Poeta borykał się z chorobą, która charakteryzowała się stanami lękowymi – co właśnie można wyczuć w jego wierszach „dla dorosłych”. Uczniowie otrzymali także materiały, dzięki którym mogą porównać w podobny sposób dwa inne wiersze – „Pstryk” oraz „Z powodu maszyn”.

Następne zajęcia w Golkowicach odbędą się już początkiem kwietnia.

Autor: AK